Łabądzie i smutne wielbłądy

Dziś wyrażę swój rzal i bul z powodu łabędzi.

W nocy powstają najlepsze pomysły. W przypadku Pewnej Pani okupione jest to brakiem snu. Pomysł tyczył się ptaków wymienionych w tytule. Co inteligentniejsi już załapali, o jakim zwierzęciu myślała Pewna Pani nie mogąc zasnąć.
No ale chyba warto nie spać, jak pomysł jest dobry, nie?
No i pomysł ten miał sens.
No i pomysł czekał na realizację.
No i nie wiem czy chwalić sobie autokorektę, kiedy to sprawdzając jak się rysuje ŁABĄDZIA, Google chce Cię nauczyć rysować ŁABĘDZIA.
Przykro mi, drodzy państwo, dowcipu nie ma. Dzisiaj mamy smutny wieczór i ogłaszam minutę ciszy za poległe łabądzie. Zapalmy znicze na grobie niezrealizowanych pomysłów.

Jak to mówił Wałęsa, lat temu parę, jak nie może być lepiej- to niech będzie śmieszniej.
A jak nie może być śmieszniej?
To niech chociaż wielbłąd bądzie.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeśli tego potrzebujesz, zrób to.

Barszcz z uszkami a'la Van Gogh

Stworzenie świata